Skip to Content

3 kilometry od domu

Ten projekt wyrósł z ograniczenia. Postanowiłam nie oddalać się od domu dalej niż trzy kilometry – wyznaczyć granicę, w obrębie której wszystko jest „znane”.
Ale to właśnie w tym znanym, powtarzalnym i oswojonym świecie zaczęło się moje wyzwanie: widzenie.

Z biegiem czasu przyzwyczajamy się do wszystkiego. Każde miejsce, nawet najpiękniejsze, traci ostrość.
Krajobraz, który kiedyś zachwycał, staje się tłem, cichym i niewidzialnym. Rutyna działa jak kurz – osiada na spojrzeniu, tłumi zachwyt, unieważnia wszelkie cuda.

Ten cykl fotografii jest próbą strząśnięcia tego kurzu. Ćwiczeniem z widzenia, które nie zakłada odkrywania nowych światów, lecz ponowne spotkanie z tym, co już dawno było.
Ograniczenie przestrzeni stało się tu moją przestrzenią wolności.

Wieś, którą fotografuję, jest tylko narzędziem w tej próbie.
To historia o walce z obojętnością rodzącą się z powtarzalności i o czułości wobec codzienności, która jest wszystkim, co naprawdę mamy.